Kiedy żona staje się przeszkodą

Na taką samą karę skazany został ratownik medyczny z Rzeszowa. Jacka Ch. oskarżono o otrucie żony lekiem usypiającym. Według prokuratury mężczyzna wstrzyknął w grudniu 2008 roku swojej 34-letniej żonie śmiertelną dawkę ketaminy – silnego i niebezpiecznego leku usypiającego, używanego w medycynie i weterynarii do znieczulania. Lek spowodował u kobiety niewydolność krążeniowo-oddechową i doprowadził do jej śmierci. Zmarła w domu, we własnym łóżku. Jej mąż przekonywał, że była to nagła śmierć.

– Zdrowa położyła się spać, kiedy rano się obudziłem, już nie żyła

– opowiadał kolegom po fachu z pogotowia ratunkowego.

Jednego dnia Jackowi Ch. skończyło się sielskie i szczęśliwe życie. Miał wspaniałą żonę, dwójkę dzieci, stałą pracę. W domu może się nie przelewało, ale na zwykłe, codzienne wydatki zawsze wystarczało. Zapatrzona w męża żona przygotowywała się do podjęcia nowej, dobrze płatnej pracy. Obydwoje snuli plany na przyszłość. Tak przynajmniej widziała to rodzina, sąsiedzi, przyjaciele. Jednego poranka wszystko to runęło jak domek z kart.

Link sponsorowany: http://www.detektywpromesa.pl/

Początkowo śledztwo w tej sprawie zostało umorzone z powodu niestwierdzenia cech przestępstwa. Według lekarza przyczyną śmierci kobiety był zawał serca. To jednak nie mieściło się w głowie jej rodzicom. Przecież ich córka była okazem zdrowia, nigdy nie uskarżała się na żadne dolegliwości. To nie dawało im spokoju. Poruszyli niebo i ziemię, aby dokładnie wyjaśnić okoliczności śmierci córki. Dzięki ich determinacji zlecono wykonanie dodatkowych badań toksykologicznych. Ich wynik był porażający – poziom stężenia ketaminy w nerce i wątrobie zmarłej przekraczał 4-krotnie dopuszczalną dawkę. Był to olbrzymi, niespotykany dotąd w literaturze światowej poziom – napisali biegli w wydanej opinii. Ten lek może podać jedynie lekarz w szpitalu, podczas ciągłego monitorowania pacjenta na sali intensywnej opieki medycznej. Na pewno kobieta nie wstrzyknęła sobie sama ketaminy, bowiem przy jej łóżku nie znaleziono strzykawki. Zrobił to ktoś inny, z sobie tylko znanych powodów. Kto i dlaczego dopuścił się tego przestępstwa?! Mąż denatki szybko znalazł się w kręgu podejrzanych…

Tymczasem w trakcie śledztwa zaczęły wychodzić na jaw dziwne fakty. Jacek Ch. kilka tygodni przed śmiercią żony poprosił znajomego o porcję ketaminy. Przekonywał go, że chce uśpić psa. Cel był zupełnie inny. Według oskarżyciela przed śmiercią podał żonie najpierw lek nasenny, potem wstrzyknął jej śmiertelną dawkę leku. Pomimo wysiłków śledczych nie udało się wyjaśnić motywów działania sprawcy. Nie kierowały nim motywy materialne, bo żona nie była wysoko ubezpieczona na życie. Prokuratura przyjęła, że motywem był prawdopodobnie sposób życia oskarżonego, prowadzonego „w tajemnicy przed żoną”. Mężczyzna miał kochankę, z którą chciał ułożyć sobie nowe życie. Tragicznego poranka, kiedy otruł żonę, wysłał do niej SMS-a z informacją, że właśnie został wdowcem… To miała być zbrodnia doskonała. Jacek Ch. był przekonany, że nikt nie dojdzie do prawdy o rzeczywistej przyczynie śmierci jego żony, która stała się przeszkodą w jego życiu.

 

Wszystkie części artykułu:

pozycjonowanie-stron-rzeszow.pl/trucizna-dobra-na-wszystko-cz-1/

wangielskimogrodzie.pl/trucizna-dobra-na-wszystko-cz-2/

telematicsforum.pl/trucizna-dobra-na-wszystko-cz-3/

clumberspaniel.pl/trucizna-dobra-na-wszystko-cz-4/

weselnykamerzysta.pl/trucizna-dobra-na-wszystko-cz-5/

eventsbymarriott.pl/trucizna-dobra-na-wszystko-cz-6/

Facebook Comments
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Życie

1 komentarz

  1. […] Trucizna dobra na wszystko cz.4 […]

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Ubezpieczenia grupowe – odwołanie od decyzji PZU Plik Edycja Wstaw Widok Format Narzędzia

Umowa ubezpieczenia w podstawowym zakresie uregulowana zostały w kodeksie cywilnym. Często…